Tort straciatella z malinami, mascarpone i czekoladą

Ten torcik przygotowałam z okazji rocznicy ślubu moich rodziców. Od razu zyskał status mojego ulubionego ciasta. Cała rodzina była zachwycona. Jest dość pracochłonny, jak każdy tort, ale za to efekty zachwycają. Przepis pochodzi z blogu mojewypieki.com, jest wprost idealny. Nie zmieniłam w nim niczego! Zachęcam do jego wypróbowania, póki sezon malinowy trwa! ;)

Składniki:

Na ciasto:

5 jajek

250 g jasnego brązowego cukru

75 g gorzkiej czekolady

150 g masła

50 g kakao

60 ml mocnej kawy

100 g kwaśnej śmietany

3 łyżki mleka

200 g mąki pszennej

pół łyżeczki sody oczyszczonej

pół łyżeczki proszku do pieczenia

szczypta soli

Na masę śmietankową:

600 ml śmietany kremówki, schlodzonej

250 g serka mascarpone, schłodzonego

2 – 3 łyżki cukru pudru

50 g czekolady mlecznej, startej na tarce o dużych oczkach

ok. 700 g malin

Ponadto:

1 szklanka mocnej herbaty

50 g czekolady mlecznej, startej na tarce o dużych oczkach

Wykonanie:

W garnuszku roztopić masło. Zdjąć z palnika, dodać połamaną czekoladę, poczekać do jej rozpuszczenia, mieszając od czasu do czasu. Odłożyć do lekkiego przestudzenia. W miseczce wymieszać kakao, kawę, śmietanę i mleko – by nie było grudek. Mąkę przesiać z proszkiem, sodą, solą; odłożyć. W misie miksera ubić jajka  z brązowym cukrem, do jasności i puszystości (przez 8 – 10 minut przystawką do ubijania białek). Dodać czekoladę roztopioną z masłem, masę kakaową ze śmietaną – zmiksować. Dodać przesianą mąkę i wymieszać szpatułką – tylko do połączenia składników.

Formę o wymiarach 20 x 30 cm wysmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. Do formy przelać gotowe ciasto, wyrównać. Piec w temperaturze 160ºC przez około 25 – 30 minut do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, wystudzić. Przekroić wzdłuż na dwie części.

Śmietanę kremówkę ubić, dodając pod koniec cukier puder. Dodać serek mascarpone, zmiksować. Dodać czekoladę i wymieszać.

Jeden z przekrojonych blatów nasączyć mocna herbatą (np. pół szklanki na 1 blat). Wyłożyć 1/3 kremu śmietankowego. Na nim, jedna przy drugiej, poukładać maliny. Przykryć kolejną porcją kremu śmietankowego (1/3). Na krem położyć drugi czekoladowy blat, nasączyć herbatą. Posmarować ostatnią porcją kremu śmietankowego (1/3). Na wierzch zetrzeć mleczną czekoladę.* Włożyć do lodówki na 3 godziny.

* Ozdobiłam tort ażurowymi płatami czekolady.

Wykonanie:

100g czekolady gorzkiej roztopić w kąpieli wodnej. Przygotować 2 szpryce z papieru do pieczenia. Napełnić jedną z nich roztopioną czekoladą, zrobić dziurkę na końcu. Przygotować 2 koszulki biurowe i na nie wyciskać czekoladę, tworząc finezyjne esy floresy. Rozpuścić 70 g czekolady białej i używająć drugiej szprycy wycisnąć ją na wcześniej przygotowane wzorki z czekolady gorzkiej. W ten sposób ażurki będą bardziej urozmaicone.

Folie włożyć do zamrażrki na 10 minut lub do lodówki aż czekolada całkowicie zastygnie. Po wyjęciu, delikatnie zdejmować czekoladę, odginając folie w drugą stronę. Trzeba się śpieszyć, bo czekolada bardzo szybko się topi. Nie martwcie się, jeśli ażurki będą się łamać. Ułożone koło siebie mniejsze kawałki, świetnie ozdabiają wysmarowane kremem boki i wierzch tortu. ;)

Powodzenia i smacznego! ;)

Sernikobrownie z mascarpone i karmelem

Kończą się wakacje, więc na pocieszenie postanowiłam zrobić coś dla siebie. To ciasto jest połączeniem wszystkich moich ukochanych ciast i składników. Mocno czekoladowe brownie z puszystym serowym nadzieniem, dodatkiem mleczka skondensowanego i mojego ulubionego kajmaku. To cudo sprawiło, że nie straszny mi nawet początek roku szkolnego. ;)

Składniki:

Na masę brownie:

100 g czekolady gorzkiej

60 g masła

2 jajka

450 g mąki pszennej

3 łyżki cukru

2 łyżki miodu (najlepiej gryczanego)

100 g śmietany 18 %

3/4 szkl. mleka*

1 łyżka cynamonu

2 łyżki kakao

1 łyżka proszku do pieczenia

Na masę serową:

200 g delikatnego serka twarogowego, np. Mój ulubiony

250 g serka mascarpone

150 g słodzonego mleczka skondensowanego

Ponadto:

100 g kajmaku

*odmierzałam w szklance o pojemności 200 ml

Wykonanie:

Przesiać mąkę, proszek do pieczenia, cynamon i kakao. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, lekko ostudzić. Masło utrzeć z cukrem, następnie dodać żółtka i miód. Powoli, wciąż ucierając, wlać czekoladę. Następnie dodawać kolejno, śmietanę, przesiane suche składniki i mleko, cały czas miksując. Na koniec ubić pianę z białek i delikatnie wmieszać ją do masy brownie.

Twarożek utrzeć z mascarpone, dodać mleko skondensowane, miksować aż powstanie gładka masa serowa.

Tortownicę o średnicy 21 cm lub formę do babki oprószyć mąką. Wylać połowę masy brownie, na wierzchu łyżeczkami nakładać kajmak, delikatnie rozprowadzając go widelcem, tworząc zygzaki, nałożyć masę serową a na samą górę pozostałą część masy brownie. Piec 60 minut w temp. 170 stopni. pozostawić w piekarniku do wystudzenia.

Powodzenia i smacznego!

Delikatny deser truskawkowy

Ten deser powstał z okazji pewnego czerwcowego babskiego popołudnia. Jest bardzo prostu w wykonaniu, apetycznie wygląda i zasmakuje każdemu amatorowi truskawek. Do dzieła, póki w sklepach można jeszcze dostać ostatnie truskawki! ;)

Składniki (na 5 porcji):

250 g serka mascarpone

200 ml śmietanki kremówki 30 – 36 %

3 łyżki cukru pudru

500 g truskawek

paczka okrągłych biszkoptów

50 g startej czekolady deserowej

50 ml mocnej kawy

Wykonanie:

Połowę truskawek zmiksować, przygotowując mus, pozostałe pokroić na ćwiartki. Kremówkę zmiksować, ubijać z cukrem pudrem, a kiedy będzie sztywna, dodać mascarpone. Dno miseczki wyłożyć biszkoptami, nasączyć delikatnie kawą, następnie nałożyć ok. 2 łyżki masy, polać musem, ułożyć kilka kawałków truskawek, oprószyć startą czekoladą. Czynności powtórzyć, tworząc drugą warstwę. Postępować tak samo przy kolejnych porcjach. Można dodatkowo przyozdobić listkami mięty;)

Powodzenia i smacznego! ;)

Babeczki czekoladowe na różne sposoby

Wykorzystując przepis na babeczki czekoladowe, dodając różne nadzienia i kremy, można uzyskać zupełnie inne smaki. W tym poście przedstawiam kilka sprawdzonych wariantów, które niejednokrotnie przetestowałam przy różnych okazjach.

  • Babeczki z nadzieniem

Najłatwiej nadać smak babeczce, wkładając coś do środka. Najlepiej sprawdzają się tutaj konfitury i rozmaite czekolady. W mojej rodzinie faworytem jest konfitura wiśniowa. Znajomi natomist bardzo chwalą dodatek czekolady malinowej lub karmelowej. Osobiście uwielbiam babeczki z twarożkiem (na zdjęciu), a gdy potrzebuję dużo cukru, sięgam po te z kajmakiem. Jak je zrobić?

Sprawa jest banalnie prosta. Po przygotowaniu ciasta należy wypełnić foremki do 1/3 wysokości, następnie nałożyć kostkę czekolady lub łyżeczkę konfitury/serka/kajmaku, a na koniec pokryć pozostałą częścią ciasta, tak by foremki były wypełnione do 3/4 wysokości. Nie trzeba dodatkowo wydłużać czasu piecznia, 25 minut w zupełności wystarczy. Należy jednak dokładnie ostudzić babeczki przed wyjęciem z foremek, gdyż ciepłe łatwo się rozpadają a nadzienie wypływa.

  • Babeczki z kremem

Krem to przede wszystkim piękna ozdoba. Szczególnie przydaje się wtedy, kiedy chcemy jej nadać pożądany kolor lub czymś ją posypać. Oczywiście nie można przy tym zapomnieć, że ma on przede wszystkim dodać smaku tym małym cudom. Jak przygotować taki krem?

Najszybszym rozwiązaniem jest bita śmietana, aby ją przygotować wystarczy 250 ml śmietanki kremówki 30 – 36 % i 2 łyżki cukru pudru (najpierw 2 minuty ubijać samą śmietankę, następnie stopniowo dodawać cukier puder i ubijać, aż będzie sztywna). Taką bitą śmietaną można już babeczki ozdabiać, ale warto ją czymś ubogacić. Wyśmienicie smakuje ona w połączeniu z serkiem mascarpone czy zwykłym twarożkiem (ilość serka taka sama jak śmietanki, tu 250g). Kolejnym wariantem jest dodatek kakao (trzeba wtedy dodać trochę więcej cukru, by krem nie był zbyt gorzki) lub kawy. Jeśli lubimy owoce, możemy również zmiksować je ze śmietanką, jednak należy uważać, by krem nie był zbyt rzadki i w razie potrzeby dodać do niego trochę żelatyny. Bezpieczniej jest przyozdobić krem owocami, niż je z nim łączyć. Aby zabarwić krem, najlepiej używać barwników w paście, bo te płynne są słabszej jakości, mało wydajne i rozrzedzają masę.

  • Babeczki z polewą

Jest to szybszy wariant niż ozdabianie babeczki kremem, a równie dobrze sprawdza się jako „klej” na rozmaite posypki (na zdjęciu) i owoce. Świetnie nadaje się do robienia napisów. Najłatwiejszym sposobem jest rozpuszczenie czekolady gorzkiej lub białej i posmarowanie nią babeczek bądź robienie napisów przy użyciu szprycy. Można również przygotować polewę czekoladową, rozpuszczając w rondelku 50 g masła, dodając 2 łyżki mleka, 1/2 szkl. cukru pudru, 2 łyżki kakao i mieszając do połączenia. Babeczki najlepiej ozdabiać, gdy polewa przestygnie i lekko zgęstnieje. Zaraz po nałożeniu polewy, można posypać je posypką, wiórkami kokosowymi, płatkami migdałowymi, orzechami czy też przyozdobić wisienkami.

Elegancki tort kawowy

Z tego przepisu zrobiłam pierwszy w życiu tort, który skradł serca całej mojej rodzinie i towarzyszył nam na wielu rodzinnych imprezach. Przygotowanie ciasta jest proste, jedynie dekoracja zajmuje nieco więcej czasu i wysiłku. Mnie ten ostatni etap ozdabiania sprawia najwięcej przyjemności i potrafi trwać dłużej niż samo robienie tortu. Oczywiście jeśli nie mamy czasu, można zostać przy klasycznym posypaniu ciasta kakao, oszczędzając cenne minuty, bo przecież smak i tak pozostanie niesamowity. Tort idealny dla każdego kawaosza i wielbiciela mascarpone. Świetnie nadaje się zarówno na eleganckie przyjęcie, jak i na zwyczajny podwieczorek ze znajomymi. Delikatny, dostatecznie nasączony, niemalże rozpływa się w ustach… Ani się obejrzycie, a cały zniknie ze stołu!

Składniki:

Na biszkopt:

6 jajek

1/2 szkl. mąki pszennej

1/2 szkl. mąki ziemniaczanej

2 łyżeczki proszku do pieczenia

3/4 szkl. cukru

Na krem:

500 g serka mascarpone

500 ml śmietanki kremówki 30 – 36 %

1/2 szkl. cukru pudru

1 śmietan fix (niekoniecznie)

Ponadto:

3/4 szkl. mocnej zaparzonej kawy (sypanej lub z ekspresu)

4 łyżki amaretto

kawa sypana/kakao do posypania blatów

płatki migdałowe do ozdobienia boków

Wykonanie:

Biszkopt przygotować tak jak w przepisie na puszysty sernik z galaretką. Najlepiej zrobić to poprzedniego dnia, by całkowicie wystygł przez noc. 

Aby przygotować krem, ubić śmietankę przez ok. 2 minuty, następnie stopniowo dodawać cukier puder, a jeśli krem nadal nie będzie sztywny (szczególnie latem) na sam koniec  dodać śmietan fix i serek mascarpone. 

Biszkopt przekroić na trzy blaty. Można to zrobić przy pomocy nitki, ja jednak zawsze używam długiego cienkiego noża. Jeśli biszkopt jest wystudzony, przekrojenie nie jest trudne, a z każdym tortem nabiera się coraz większej wprawy ;) Pierwszy blat nasączyć kawą pomieszaną z amaretto, następnie nałożyć 1/3 przygotowanego kremu, oprószyć kawą bądź kakao. Czynność powtórzyć z dwoma następnymi blatami. Na koniec boki tortu wysmarować kremem i obłożyć płatkami migdałowymi (można użyć również wiórków czekoladowych).  Dekorować według własnego pomysłu. W celu uzyskania pożądanych kształtów, jak np. serce (na zdjęciu powyżej), należy wyciąć go ze zwykłej kartki, położyć na wierzchu tortu i dopiero wtedy posypać go kawą. Na koniec delikatnie zdjąć kartkę, uważając, by kawa nie dostała się na jej miejsce. Przed podaniem tort schłodzić przez minimum 3 godziny w lodówce.

Powodzenia i smacznego! ;)

Sernikowa tarta z malinami

Pomysł na połącznie mascarpone z mlekiem skondensowanym podrzuciła mi kiedyś koleżanka z klasy. Przypomniałam sobie o nim dzisiaj, kombiując co można upiec na weekend.  Ponieważ szaleję za malinami, nie mogło ich zabraknąć i tutaj.   Tarta jest o tyle wyjątkowa, że nadzienie nie jest w formie zimnego kremu tylko upieczonej masy siernikowej. Na początku miałam pewne obawy czy nie będzie ona zbyt płynna, ale wyszła zwięzła, a zarazem kremowa. Wystarczyło 20 minut, by stworzyć coś tak pysznego, więc myślę, że każdy jest w stanie bez problemu takie ciacho przygotować.

Składniki:

Na ciasto:

1 szkl. mąki

100 g masła

2 żółtka

2 łyżki cukru

cukier waniliowy

Na masę serową:

250 g serka mascarpone

200 ml mleka skondensowanego słodzonego

1 jajko

Na polewę czekoladową:

1 łyżeczka masła

2 łyżki kakao

2 łyżki drobnego cukru do wypieków

3 łyżki mleka

Ponadto:

300 g świeżych malin

40 g płatków migdałowych

Wykonanie:

Składniki na kruchy spód umieścić na stolnicy, delikatnie „posiekać” dużym nożem, a następnie wyrabiać aż ciasto będzie lśniące. Formę do tarty wysmarować masłem, oprószyć mąką, równomiernie rozprowadzić na niej ciasto (wyrównując boki). Spód ponakłuwać widelcem, nakryć folią aluminiową, następnie posypać dość dużą ilością ryżu, dociążając ciasto tak, by nie urosło. Piec 12 minut w temp. 180 stopni, zdjąć folię z ryżem i podpiec kolejne 5 minut. 

Mascarpone utrzeć z żółtkiem, stopniowo dodawać mleko skondensowane, nieustannie ucierając. Na koniec delikatnie wmieszać ubitą pianę z białek. Gotową masę wylać na kruchy spód i całość piec jeszcze 15 minut. Ciasto pozostawić w piekarniku do częściowego wystudzenia. Kiedy tarta całkowicie ostygnie, ułożyć na niej maliny i posypać uprażonymi migdałami (nalezy podsmażyć je na suchej, mocno rozgrzanej patelni przez ok. 3 – 5 minut, cały czas mieszając). Przygotować polewę czekoladową, rozpuszczając w rondelku masło, dodając pozostałe składniki i mieszając do połączenia. Polewą polać owoce. Całość schłodzić przez 2 godziny w lodówce.

Powodzenia i smacznego! ;)

Delikatne babeczki z malinami i kremem mascarpone

Wróciłam z obozu i po 11 dniach po prostu musiałam coś upiec! Akurat miałam w domu nadwyżkę malin i maślanki, więc od razu pomyślałam o tym przepisie. Podobnie jak poprzedni pochodzi on z książki Walden Hilaire pt. ”Ciastka, ciasteczka i babeczki”. Nieco go zmodyfikowałam i dodałam własny krem. Jadłam jeszcze cieplutkie, więc dosłownie rozpływały się w ustach. ;)

Składniki (ok. 20 sztuk):

Na masę:

300 g mąki

250 ml maślanki

60 ml oleju

1 jajko

120 g cukru

cukier waniliowy

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 łyżeczka esencji waniliowej

400 g malin (najlepiej świeżych, mogą być mrożone)

Na krem:

200 ml śmietanki kremówki 30 – 36%

250 g serka mascarpone

1 łyżka cukru pudru

1 op. śmietan fixu

kakao do dekoracji

Wykonanie:

Jajko utrzeć, dodać maślankę i olej, następnie razem zmiksować. Do osobnego naczynia przesiać mąkę, wymieszać z cukrem, cukrem waniliowym i proszkiem do pieczenia. W misce z suchymi składnikami zrobić wgłębienie, wlać do niego połączone płynne produkty, a następnie wszystko szybko i dokładnie wymieszać, by nie powstały grudki. Na końcu dodać maliny, pozostawiając kilka do ozdoby. Napełniać foremki do 3/4 wysokości i piec ok. 25 minut w temp. 190 stopni (z termoobiegiem). Upieczone babeczki ostudzić.

Śmietankę kremówkę ubić z cukrem pudrem, następnie dodać śmietan fix i ubijać aż powstanie sztywna bita śmietana. Całość utrzeć z serkiem mascarpone. Gotowy krem wyciskać szprycą na wystudzone babeczki (ja nie wytrzymałam i jadłam gorące;)), następnie opruszyć je kakao i przyozdobić malinami. Babeczki przed podaniem najlepiej schłodzić przez minimum godzinę w lodówce (szczelnie przykryte).

Powodzenia i smacznego! ;)

Letnia tarta z owocami

Kilka dni temu kolega podsunął mi pomysł połączenia serka mascarpone z nutellą. Ciekawa nowego smaku, postanowiłam jak najszybciej go wypróbować. Efekt? Sprawdźcie sami! Ja od razu dołączyłam przepis do listy ulubionych. Słodka nutella złagodzona kwaskowatym smakiem owoców czyni ciasto idealnym, lekkim deserem, w sam raz na upalne wakacyjne popołudnie.

Składniki:

Kruchy spód:

100g masła

1/2 szkl. mąki

1/2 szkl. cukru brązowego

1 jajko

1 łyżka miodu

3 – 4 łyżki kakao

Na krem:

250g serka mascarpone

2 czubate łyżki nutelli

Dodatkowo:

dowolne owoce lata (u mnie maliny i truskawki)

Wykonanie:

Zadbać, by wszystkie składniki były w temperaturze pokojowej. Składniki na kruchy spód posiekać nożem, a następnie zagnieść i wyrobić ciasto, by było lśniące i odchodziło od ręki. Formę do tarty wysmarować masłem. Ciasto rozwałkować i starannie rozprowadzić na blasze, następnie spód ponakłuwać widelcem, rozłożyć na nim papier do pieczenia i obciążyć, posypując fasolą lub ryżem. Piec 15 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (z termoobiegiem). Wyjąć ciasto z piekarnika, po wystudzeniu wyciągnąć z formy.

W międzyczasie przygotować krem. Ucierając mascarpone porcjami dodawać nutellę aż do całkowitego zmiksowania i uzyskania gęstej, gładkiej masy.

Na wystudzone, wyjęte z blachy ciasto, równomiernie nałożyć krem, a następnie ozdobić oczyszczonymi wcześniej owocami. (Użyłam również czekoladowych serduszek, polecam także posypanie płatkami migdałowymi badź startą białą czekoladą.)

Powodzenia i smacznego!