Obiad po hawajsku, czyli pierś z kurczaka z ananasem, kukurydzą i sosem słodko – pikantnym

Nie pamiętam, czy kiedykolwiek mogłam tak szaleć w kuchni, jak w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Nie było dnia, bez gotowania. Codziennie przygotowuję śniadanie, obiad albo jakąś przekąskę i nie ukrywam, sprawia mi to wiele przyjemności. Jedynym problemem jest to, że zdecydowanie nie nadążam z wpisami na blogu. Postaram się w weekend trochę nadrobić, gdyż lista przepisów czekających na publikację ciągle się wydłuża. Staram się, jak mogę, wymyślać potrawy jak najzdrowsze i możliwie najmniej kaloryczne. Mam nadzieję, że udaje mi się to połączyć z dobrym smakiem i wszyscy, którzy wypróbują przepisy, będą zadowoleni.

Dzisiaj kurczak ze słodkim ananasem, przełamany odrobiną chilli, dopełniony zdrowym brązowym ryżem.

Składniki (na 2 porcje):

1 pojedyncza pierś z kurczaka

1/4 ananasa lub 1/2 ananasów z puszki

mała puszka kukurydzy

100 g ryżu

5 plasterków sera żółtego (niekoniecznie, tym razem nie dodawałam ;))

2 łyżki miodu (używam spadziowego lipowego)

2 łyżki jogurtu greckiego

5 pomidorków koktajlowych (nie trzeba, ja lubię takie urozmaicenie)

odrobina soku z cytryny

płaska łyżeczka kurkumy

1/4 łyżeczki chilli

Wykonanie:

Kurczaka oczyścić, wypłukać w zimnej wodzie, a następnie pokroić w kostkę i umieścić w misce. Dodać jogurt grecki, miód, przetarty czosnek, kurkumę, chilli i kilka kropli soku z cytryny. Całość wymieszać, przykryć i wstawić do lodówki na godzinę. 

Ryż ugotować w lekko osolonej wodzie. Ananasa i ser pokroić w kostkę, a pomidorki na ćwiartki. Wszystko dodać do zamarynowanego mięsa wraz z kukurydzą i dokładnie wymieszać. Całość umieścić w naczyniu żaroodpornym (wcześniej należy je wysmarować odrobiną oliwy). Piec w temp. 200 stopni przez 20 minut. Można przyozdobić natką pietruszki.

Powodzenia i smacznego! ;)

 

Grillowany indyk z makaronem orkiszowym, brokułem, fetą i prażonymi migdałami

Ostatnio postanowiłam nieco zmienić nawyki żywieniowe i jeszcze bardziej postawić na zdrowe produkty. Staram się więc ograniczać do minimum mąkę pszenną, cukier, tłuste mięsa, wszelkiego rodzaju tłuszcze zwierzęce. Kiedy tylko mogę, patelnię zamieniam na piekarnik lub gotowanie na parze. Natomiast jeśli już coś smażę to tylko na olejach roślinnych. Ze względu na te zmiany, blog też będzie trochę inny. Pojawiać się będzie więcej przepisów obiadowych i śniadaniowych. Oczywiście nie oznacza to, że kończę z wypiekami, założę się, że nie wytrzymam bez nich dłużej niż tydzień ;)

Dzisiaj zapraszam na indyka, którego grillowałam w piekarniku, by uniknąć tłuszczu. Użyłam również makaronu orkiszowego w zastępstwie za pszenny. Co prawda dodatek fety nie jest najzdrowszy, ale moja słabość do serów nie pozwoliła mi się oprzeć temu małemu grzeszkowi.

Składniki (na 2 porcje):

1 duża pojedyncza pierś z indyka

100 g makaronu orkiszowego świderki (można zastąpić pszennym penne)

pół małego brokuła

50 g sera feta

100 g płatków migdałowych

6 łyżek jogurtu greckiego

mały ząbek czosnku

oliwa z oliwek/olej z pestek winogron

pieprz

łyżeczka soli

Wykonanie:

Piekarnik rozgrzać do temperatury 180 stopni. Indyka opłukać, pozbawić włókien, pokroić na średniej wielkości paski (ok. 1 x 6 cm). Umieścić mięso w miseczce, skropić oliwą, dodać przetarty czosnek oraz pieprz, wymieszać. Kratkę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia, na nim ułożyć doprawionego indyka. Piec ok. 15 stopni z funkcją grill (średnia moc). Można piec z termoobiegiem przez ok. 20 minut. 

W międzyczasie podzielić brokuła na małe różyczki i ugotować na parze. Ewentualnie sparzyć we wrzątku przez kilka minut. W tym samym czasie makaron gotować w osolonej wodzie przez 8 – 10 minut. 

Fetę pokroić w kostkę. Migdały uprażyć na suchej patelni. Ugotowany makaron nakładać na talerze, na nim układać brokuła, indyka i fetę. Całość polać jogurtem greckim. Wierzch posypać płatkami migdałowymi.

Powodzenia i smacznego! ;)

Puszysty omlet ze smażonymi pomidorami, mozzarellą i bazylią

Wczoraj, po całym ciężkim tygodniu, wróciłam późno do domu i wprost padałam z nóg. Potrzebowałam posiłku szybkiego i prostego. Omlet wydał mi się idealny. Uwielbiam sałatkę Caprese i pomyślałam, że warto wypróbować jej połączenie z ciepłym omletem. Przełamałam nieco tradycję i przygotowałam omlet bez dodatku tłuszczu. Ku mojej radości, zmiana nie wpłynęła na smak potrawy. Wyszedł łatwy, błyskawiczny, niskotłuszczowy, lekki posiłek. Idealny na piątkowy obiad. Sami sprawdźcie! ;)

Składniki (na 1 porcję):

2 jajka

łyżka mleka

kulka sera mozzarella

4 plastry pomidora (ja użyłam 4 małych pomidorków)

kilka listków bazylii

łyżeczka oregano

szczypta soli

pieprz

Wykonanie:

Pomidora pokroić w niezbyt cienkie plastry, podsmażać z dodatkiem posiekanej bazylii i oregano na suchej patelni, na średniej mocy palnika. Mozzarellę również pokroić w plastry, podgrzać na patelni, uważając by ser za bardzo się nie rozpuścił. Jajka połączyć z mlekiem,  doprawić solą i pieprzem, ubijać kilka minut do uzyskania puszystej masy. Ten etap jest szczególnie ważny, jeśli jajka nie będę wystarczająco dobrze ubite, omlet nie będzie puszysty. Gotową masę wylać na rozgrzaną, suchą patelnię (najlepiej naleśnikową) i smażyć na średnim ogniu przez ok. 1,5 minuty, aż brzegi się zetną. Na połówce omletu  ułożyć pomidora oraz mozzarellę (2 plasterki zostawić), oprószyć oregano. Delikatnie podważyć drugą część omletu i przykryć nią pomidory z mozzarellą, składając omlet na pół. Na wierzchu ułożyć pozostawione plastry sera, przyozdobić bazylią.

Powodzenia i smacznego! ;)

Kurczak z ryżem i warzywami po meksykańsku

Kolejny weekend, kolejne próby, kombinacje i kolejny interesujący smaczek. Szczerze mówiąc, planowałam po prostu zjeść ryż z kurczakiem i papryką, a wyszedł mi niezły mix. Kilka dodatkowych warzyw zdecydowanie dodało różnorodności, a pomysł zwieńczenia całości domowej roboty salsą okazał się strzałem w dziesiątkę! Sami spróbujcie ;)

Składniki (na 4 porcje):

1 podwójna pierś z kurczaka

1 papryka czerwona

pół papryki zielonej

1 niewielki brokuł

1 średniej wielkości kabaczek

8 – 10 pieczarek

1 średniej wielkości czerwona cebula

2 ząbki czosnku

250 g kukurydzy z puszki

100 g fasoli czerwonej

10 łyżka salsy (najlepiej domowej roboty)

200 g ryżu (zawsze używam brązowego)

100 g sera żółtego

szczypiorek do posypania (opcjonalnie)

przyprawa do kurczaka

olej z pestek winogron

Wykonanie:

Ryż ugotować w lekko osolonej wodzie. Paprykę pokrojoną w kostkę i brokuła podzielonego na małe różyczki zalać wrzątkiem i gotować przez kilka minut, aż nieco zmiękną. Kurczaka pozbawić włókien, opłukać, pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać olej, podsmażyć kurczaka wraz z przyprawą. Pod koniec dodać przetarty czosnek i posiekaną cebulę, dokładnie wymieszać i całość odłożyć. Pokrojone pieczarki i kabaczek dusić na patelni na małej ilości oleju aż soki odparują i warzywa lekko się zrumienią. Do tego dodać kurczaka, kukurydzę, fasolę, brokuła, paprykę i połowę startego sera. Wszystko wymieszać, dodać salsę i całość jeszcze chwilę podgrzewać. Gorący ryż wymieszać z pozostałą częścią sera (jeśli ser się nie rozpuści, można dodatkowo podgrzać ryż na osobnej patelni). Do miseczek nakładać ryż, następnie mieszankę meksykańską, na koniec posypać posiekanym szczypiorkiem. 

Co prawda smak bardziej nawiązuje do kuchni meksykańskiej, ale mimo wszystko zawsze polecam jedzenie potraw ryżowych pałeczkami. Bardzo szybko nabiera się w tym wprawy, a nigdy nie wiadomo, kiedy takie umiejętności się przydadzą. Poza tym je się dłużej i z łatwością można się delektować każdym kęsem ;)

Powodzenia i smacznego! ;)

 

 

Makaron zbożowy z kurczakiem, brokułem, fetą, pistacjami i sosem serowym

Dawno nie pisałam, bo pracy ciągle przybywa, ale na szczęście na gotowanie czas zawsze się znajdzie. Ten weekend zaowocował obiadem „na zielono”. Pomysł połączenia brokuła z pistacjami przyszedł mi do głowy pewnego dnia w autobusie. Postanowiłam wypróbować go przy najbliższej okazji. Połączenie tych smaków zdecydowanie mnie nie zawiodło ;)

Składniki (na 4 porcje):

150 g makaronu orkiszowego „świderki” (ew. pszennego)

1 duża pojedyncza pierś z kurczaka

1 mały brokuł

175 g obranych pistacji

250 g sera feta

50 g kukurydzy z puszki

1 mała cebula czerwona

1 ząbek czosnku

pieprz ziołowy

zioła prowansalskie

olej z pestek winogron

200 ml śmietanki 30 %

150 g ricotty

Wykonanie:

Makaron ugotować al dente. Brokuła, podzielonego na drobne różyczki, sparzyć lub gotować kilka minut, by trochę zmiękł. Wody do gotowania posolić odrobinę lub wcale, bo potrawa sama w sobie jest wystarczająco słona! Kurczaka oczyścić, opłukać, pokroić w kostkę, doprawić pieprzem i ziołami i podsmażyć na rozgrzanym oleju. (Najlepiej użyć głębokiej patelni, w której zmieszczą się wszystkie składniki.) Posiekaną cebulę i przetarty czosnek dodać do kurczaka, lekko podsmażyć. fetę pokroić w kostkę. Makaron skropić olejem i dodać do kurczaka wraz z brokułem, fetą, pistacjami oraz kukurydzą. Wszystko dokładnie wymieszać. 

Śmietankę podgrzać w małym garnuszku, nieustannie mieszając. Porcjami dodawać ricottę. Nie przestając mieszać, gotować sos przez kilka minut, aż delikatnie zgęstnieje. Dodać sos do pozostałych składników. Na koniec można dodać kilka łyżek mleka. Całość chwilę podgrzewać. Po nałożeniu można przyozdobić pistacjami.

Powodzenia i smacznego! ;)

Ryż na mleku z cynamonem, jabłkami, suszoną żurawiną i płatkami migdałów

Prawie codziennie jem Belriso albo inne tego typu kupne produkty. Aż wstyd się przyznać, że jak do tej pory nigdy nie przygotowywałam mlecznego ryżu samodzielnie. Myślałam o tym już od dłuższego czasu, ale jakoś zawsze znajdowało się coś innego do zrobienia. Wreszcie się w sobie zebrałam i zdecydowanie nie żałuję! Oczywiście smak jest zupełnie inny niż wszelkich kupnych smakołyków, nie określę, co smakuje lepiej, bo smakują po prostu inaczej. Natomiast jedno jest pewne, zawsze lepiej zrobić coś samemu i wiedzieć co tak naprawdę się je. Na zdrowie! ;)

Składniki (na 2 porcje):

2 i 3/4 szklanki mleka

100 g ryżu

1,5 łyżki budyniu waniliowego 

2 łyżeczki cukry wanilniowego

1/2 łyżeczki cynamonu

1 średniej wielkości jabłko

1 łyżka miodu lipowego

60 g suszonej żurawiny

2 łyżki płatków migdałowych

Wykonanie:

W małym garnuszku umieścić 2 szklanki mleka, zagotować. Dodać ryż i gotować na średniej mocy palnika aż do napęcznienia, przez ok. 20 minut, najlepiej cały czas mieszając. W pozostałym mleku rozrobić budyń. Miksturę, cukier wanilinowy oraz cynamon dodać do ryżu, zagotować, dokładnie wszystko mieszając, poczekać aż nieco zgęstnieje i zdjąć z palnika. Jabłko obrać, pozbawić gniazda nasiennego, pokroić na niewielkie kwadraciki (ok. 1x1cm). Owoce lekko zrumienić na suchej patelni, na koniec zalać miodem, wymieszać. Do jabłek dorzucić żurawinę i płatki migdałowe, całość wymieszać.  Nałożyć ryż do miseczek, posypać owocowo-bakaliową mieszanką. Podawać od razu bądź po przestudzeniu, wedle uznania.

Powodzenia i smacznego!

Grilowane szaszłyki drobiowe z greckim serem halloumi i papryką

Kuchnia grecka jest jedną z moich ulubionych, większą słabość mam chyba tylko do potraw włoskich. Nietrudno zauważyć, że jestem również amatorką wszelkiego rodzaju serów… Jednen z moich faworytów to halloumi. Na myśl przywodzi on polskiego oscypka, podobnie trzeszczy w zębach i często podaje się go grilowanego, jednak jego smak jest zdecydowanie delikatniejszy i mniej słony. Świetnie smakuje w połączeniu z pomidorami suszonymi, kiełkami i melonem. Dzisiaj jednak postanowiłam pokombinować i spróbować zupełnie innego zestawu. Muszę przyznać, że powiedzenie „kto nie ryzykuje, nie zyskuje” pasuje tutaj idealnie. Halloumi i kurczak to jedno z lepszych połączeń, jakich próbowałam.

Składniki (na 6 szaszłyków):

1 pojedyncza pierś z kurczaka

1 papryka czerwona

1 papryka zielona lub żółta

125 g halloumi

5 łyżek oliwy z oliwek

200 g jogurtu greckiego

papryka słodka

papryka ostra / chilli

pieprz ziołowy

zioła prowansalskie

Na sałatkę:

100 g mixu sałat (rucola, roszponka itp.)

4 pomidorki koktajlowe

5 kawałków pomidorów suszonych

4 plasterki szynki parmeńskiej

1/2 średniej wielkości cebuli czerwonej

100 g oliwek

2 łyżki suszonej żurawiny

1 łyżka słonecznika

1 łyżka pestek dyni

1 łyżka pikantnej oliwy z papryką ostrą

1 łyżka zalewy z pomidorów suszonych

Ponadto:

patyczki do szaszłyków

Wykonanie:

Kurczaka oczyścić z włókien, opłukać, pokroić w średniej wielkości kostkę. Oliwę połączyć z łyżką papryki słodkiej i łyżeczką papryki ostrej, marynatą zalać kurczaka, dokładnie wymieszać, wstawić do lodówki na minimum godzinę. Paprykę pozbawić gniazd nasiennych, kroić w kwadraty ok. 2×2 cm, dokładnie sparzyć.  Ser również pokroić w kostkę. Nabijać na zmianę paprykę czerwoną, kurczaka, halloumi, paprykę zieloną. Kratkę do piekarnika wyłożyć pergaminem, układać na nim szaszłyki. Piec w temp. 200 stopni z termoobiegiem lub na średniej mocy funkcji grill przez 20 – 30 minut, aż do zrumienienia sera.

W międzyczasie jogurt grecki wymieszać z pieprzem, papryką słodką, szczyptą chilli i odrobiną ziół prowansalskich. Gotowy sos schłodzić w lodówce.

Mix sałat umieścić w dużej misce, dodać drobno pokrojone pomidory suszone, szynkę parmeńską, cebulę, ćwiartki pomidorków koktajlowych oraz oliwki i suszoną żurawinę. Słonecznik i pestki dyni lekko uprażyć na suchej patelni, przestudzić i dodać do sałatki. Wszystko razem wymieszać. Na koniec polać pikantną oliwą z dodatkiem zalewy z suszonych pomidorów. Wstawić na chwilę do lodówki.

Gotowe szaszłyki podawać w towarzystwie przygotowanej sałatki i sosu paprykowo – ziołowego.

Powodzenia i smacznego! ;)

Zapiekany ryż z jabłkami, cynamonem i prażonymi migdałami

Jedno z moich ulubionych dań obiadowych. Zazwyczaj nie jadam posiłków na słodkich w obawie przed atakiem złowieszczych kalorii, ale to danie śmiało mogę zaliczyć do dietetycznych. Brązowy ryż i naturalna słodycz jabłek idealnie zastępują niezdrowe, syntetyczne produkty. Myślę, że każdy choć raz próbował zapiekanego ryżu, jednak dziś proponuję go w nieco zmodyfikowanej formie. Potrzeba niewiele, a smak staje się zupełnie inny! ;)

Składniki (na 2 porcje):

100 g ryżu (polecam naturalny brązowy)

2 średniej wielkości jabłka

1 – 1,5 łyżki cynamonu

6 łyżek mleka

1 op. cukru waniliowego (opcjonalnie, ja nie używam)

50 g migdałów w płatkach

200 g waniliowego serka homogenizowanego (np. Danio)

Wykonanie:

Ryż ugotować. Jabłka obrać i zetrzeć na tarce, pozbywając się gniazd nasiennych. Do owoców dodać cynamon, wymieszać. Następnie jabłka połączyć z ryżem, dodać mleko i wszystko dokładnie wymieszać. Naczynie żaroodporne wysmarować masłem, by ryż nie przykleił się do ścianek. Gotową mieszankę umieścić w naczyniu i piec przez 30 minut w 180 stopniach (z termoobiegiem).

W międzyczasie na suchej patelni uprażyć migdały.

Upieczony ryż nałożyć na talerze, polać serkiem i posypać migdałami. Osobiście uwielbiam do tego wypić kubek ciepłego mleka z miodem ;)

Powodzenia i smacznego! ;)

Pierś z kurczaka z pikantnym sosem pomidorowym i mozzarellą

<a href=”http://www.bloglovin.com/blog/10653353/?claim=spnnca5b9qt”>Follow my blog with Bloglovin</a>

Chorowania ciąg dalszy. Dzisiaj zaowocowało to kurczakiem łączącym w sobie kuchnię włoską i meksykańską. Mam nadzieję, że ten mix nikogo nie zawiedzie.

Składniki (na 2 porcje):

1 podwójna pierś z kurczaka

200 g pomidorów krojonych w soku pomidorowym

1/2 średniej cebuli

2 ząbki czosnku

6 łyżek oleju z pestek winogron

łyżeczka chilli w proszku

pieprz ziołowy

oregano

10 listków bazylii

przyprawa do kurczaka

czosnek granulowany

50 g tartej mozzarelli

mała puszka mieszanki meksykańskiej (Bonduelle)

Wykonanie:

Piersi z kurczaka oczyścić z chrząstek i włókien, opłukać, a następnie przyprawić granulowanym czosnkiem i przyprawą do kurczaka. Mięso podsmażyć na 3 łyżkach rozgrzanego oleju (ok. 10 minut na średniej mocy palnika).  

W tym czasie przygotować sos.W garnuszku podsmażyć pozostałą część oleju. Podsmażyć posiekaną cebulę i przetarty czosnek. Dodać pomidory wraz z przyprawami i posiekaną bazylią, gotować kilka minut, aż sos zgęstnieje. 

Usmażone piersi ułożyć na talerzach, polać sosem, posypać mieszanką meksykańską, a na końcu mozzarellą. Przyozdobić listkami świeżej bazylii.

Powodzenia i smacznego! ;)

Błyskawiczny obiad, czyli kurczak po góralsku

Zmęczona i głodna po ciężkim dniu w szkole musiałam jakoś odreagować. Nic tak nie poprawia mi humoru jak czas spędzony w kuchni. Oczywiście nie mogłam poszaleć, bo i czasu było mało. Jednak mimo wszystko, obiad wyszedł bardzo smaczny i zdecydowanie dodał mi sił. Wszystko zawdzięczam rodzicom, którzy ostatnio przywieźli mi ogromny zapas oscypków prosto z Tatr. Trzy dni czekałam na okazję, aby wreszcie je wykorzystać. Voila!

Składniki (na 2 porcje):

pojedyncza pierś z kurczaka

4 plasterki boczku

10 suszonych śliwek

100 g ulubionego oscypka

przyprawa do kurczaka, czosnek granulowany, pieprz ziołowy

oliwa pikantna lub olej z pestek winogron

200 g jogurtu greckiego

1 – 2 ząbki czosnku

Wykonanie:

Pierś oczyścić z chrząstek i błonek, opłukać w zimnej wodzie i przekroić płasko w połowie wysokości na dwie równe części.  Każdą pierś z obu stron obsypać przyprawami. Ułożyć je na lekko wysmarowanej olejem folii aluminiowej, skropić olejem również z wierzchu. Piec w temp. 200 stopni przez 15 minut. Śliwki przekroić na połówki. Oscypki pokroić w 5 mm plasterki. Na upieczone piersi układać śliwki, boczek, a na końcu ser. Piec jeszcze 15 minut. W tym czasie jogurt grecki wymieszać z przetartym czosnkiem. Gotowy sos chwilę schłodzić w lodówce. Na koniec piekarnik ustawić na tryb grill lub grzanie od góry i podpiec dodatkowe 5 minut, by ser się zrumienił. Mięso podawać polane sosem czosnkowym, oprószone mieloną papryką słodką lub ostrą (według uznania).

Powodzenia i smacznego!