Sernikobrownie z mascarpone i karmelem

Kończą się wakacje, więc na pocieszenie postanowiłam zrobić coś dla siebie. To ciasto jest połączeniem wszystkich moich ukochanych ciast i składników. Mocno czekoladowe brownie z puszystym serowym nadzieniem, dodatkiem mleczka skondensowanego i mojego ulubionego kajmaku. To cudo sprawiło, że nie straszny mi nawet początek roku szkolnego. ;)

Składniki:

Na masę brownie:

100 g czekolady gorzkiej

60 g masła

2 jajka

450 g mąki pszennej

3 łyżki cukru

2 łyżki miodu (najlepiej gryczanego)

100 g śmietany 18 %

3/4 szkl. mleka*

1 łyżka cynamonu

2 łyżki kakao

1 łyżka proszku do pieczenia

Na masę serową:

200 g delikatnego serka twarogowego, np. Mój ulubiony

250 g serka mascarpone

150 g słodzonego mleczka skondensowanego

Ponadto:

100 g kajmaku

*odmierzałam w szklance o pojemności 200 ml

Wykonanie:

Przesiać mąkę, proszek do pieczenia, cynamon i kakao. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, lekko ostudzić. Masło utrzeć z cukrem, następnie dodać żółtka i miód. Powoli, wciąż ucierając, wlać czekoladę. Następnie dodawać kolejno, śmietanę, przesiane suche składniki i mleko, cały czas miksując. Na koniec ubić pianę z białek i delikatnie wmieszać ją do masy brownie.

Twarożek utrzeć z mascarpone, dodać mleko skondensowane, miksować aż powstanie gładka masa serowa.

Tortownicę o średnicy 21 cm lub formę do babki oprószyć mąką. Wylać połowę masy brownie, na wierzchu łyżeczkami nakładać kajmak, delikatnie rozprowadzając go widelcem, tworząc zygzaki, nałożyć masę serową a na samą górę pozostałą część masy brownie. Piec 60 minut w temp. 170 stopni. pozostawić w piekarniku do wystudzenia.

Powodzenia i smacznego!

Jabłecznik z budyniem

Ciasto, które robię zawsze, gdy dowiaduję się w ostatniej chwili, że muszę coś upiec. Proste, szybkie i znika w mgnieniu oka! Polecam na każdą okazję!

Składniki:

Na ciasto kruche:

200 g miękkiego masła

2 i 1/2 szkl. mąki pszennej

4 żółtka

1/2 szkl. cukru

1 op. cukru waniliowego

1 łyżeczka proszku do pieczenia

Masa jabłkowa:

2 kg jabłek

2 op. cukru waniliowego (niekoniecznie)

1 i 1/2 łyżki cynamonu

Ponadto:

2 op. budyniu waniliowego

500 ml mleka

Wykonanie:

Jabłka obrać, pozbawić gniazd nasiennych, pokroić, umieścić w garnku i podsmażyć. Co jakiś czas dolewając wody i mieszając, by sie nie przypaliły. Dodać cynamon i cukier waniliowy. Jeśli brakuje czasu na dłogotrwałe smażenie jabłek, można je pokroić na 1 cm plasterki i wyłażyć nimi ciasto, a następnie oprószyć cynamonem (jabłka zmiękną podczas pieczenia,). Ciasto nabierze wówczas nieco innego smaku, równie dobrego ;)

W międzyczasie przygotować ciasto kruche. Wszystkie składniki „posiekać”, a następnie zagniatać z nich ciasto, aż będzie lśniące. Podzielić ciasto na 2 równe części, jedną włożyć do zamrażarki. Blachę o wymiarach 30x24cm wysmarować masłem i oprószyć mąką. Drugą część ciasta delikatnie rozwałkować, a następnie rozprowadzić równomiernie na blasze. Ponakłuwać spód widelcem i piec 15 minut w temp. 180 stopni z termoobiegiem.

Upieczone ciasto obsypać bułką tartą, która wchłonie sok z jabłek. Wyłożyć masę jabłkową. Przygotować budyń (na dwa opakowania użyć 500 ml mleka) i rozprowadzić go na wierzchu. Na koniec zetrzeć na tarce zamrożoną część ciasta, by powstała kruszonka. Całość piec 25 minut w temp. 180 stopni, aż do lekkiego zrumienienia kruszonki. 

Powodzenia i smacznego!

Babeczki Pinacolada

Przedwczoraj odwiedzili mnie znajomi, a ja oczywiście jak tylko się z nimi umówiłam, poleciałam do sklepu po produkty potrzebne do kolejnego wypieku. Jako że moi rodzice nie należą do fanów babeczek, a ja uwielbiam je przygotowywać, każda okazja na ich przyrządzenie jest dla mnie niesamowita. Tym razem postanowiłam spróbować całkowicie czegoś innego. Szczerze mówiąc nieco się obawiałam, że wymyślone połączenie nie wyjdzie, ale było to całkowicie zbędne, bo jak się okazało, babeczki okazały się nieziemskie! Smakują niemalże jak pinacolada, więc na pewno przypadną do gustu wszystkim wielbicielom ananasów i kokosa.

Składniki (na około 14 sztuk):

Na ciasto:

1 szkl. mąki pszennej

50 g masła

1 duże jajko

1/2 szkl. + 1 łyżka cukru

1 szkl. mleka

100 g wiórków kokosowych

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 cukier waniliowy

2 łyżeczki esencji waniliowej

60 ml adwokatu lub likieru kokosowego

Na krem:

200 g serka twarogowego (np. Mój ulubiony)

200 ml  śmietanki kremówki 30 – 36 %

2 łyżki cukru pudru

2 łyżki budyniu waniliowego w proszku

5 plastrów ananasa świeżego

Wykonanie:

Masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym do białości, dodać żółtko i esencję waniliową, zmiksować.  Nadal miksując, dodawać na przemian mąkę z proszkiem do pieczenia i mleko z adwokatem i ucierać do połączenia składników. Białko ubić, pod koniec dodając cukier, otrzymaną pianę delikatnie połączyć z wiórkami kokosowymi. Foremki napełniać do 1/3 wysokości, następnie do każdej nakładać po kopiastej łyżeczce kokosowej pierzynki, na koniec dopełnić ciastem do 3/4 wysokości. Piec 15 min. w temp. 180 stopni, następnie przykryć babeczki folią aluminiową i dopiec jeszcze 5 – 8 minut. Wystudzić i wyjąć z foremek.

Ubić śmietankę kremówkę z cukrem pudrem i budyniem, miksując, dodawać stopniowo twarożek. Gotowy krem wyciskać szprycą na babeczki. Na koniec każdą przyozdobić pokrojonym w drobną kostkę ananasem. Przed podaniem schłodzić przez pół godziny w lodówc

Babeczki czekoladowe na różne sposoby

Wykorzystując przepis na babeczki czekoladowe, dodając różne nadzienia i kremy, można uzyskać zupełnie inne smaki. W tym poście przedstawiam kilka sprawdzonych wariantów, które niejednokrotnie przetestowałam przy różnych okazjach.

  • Babeczki z nadzieniem

Najłatwiej nadać smak babeczce, wkładając coś do środka. Najlepiej sprawdzają się tutaj konfitury i rozmaite czekolady. W mojej rodzinie faworytem jest konfitura wiśniowa. Znajomi natomist bardzo chwalą dodatek czekolady malinowej lub karmelowej. Osobiście uwielbiam babeczki z twarożkiem (na zdjęciu), a gdy potrzebuję dużo cukru, sięgam po te z kajmakiem. Jak je zrobić?

Sprawa jest banalnie prosta. Po przygotowaniu ciasta należy wypełnić foremki do 1/3 wysokości, następnie nałożyć kostkę czekolady lub łyżeczkę konfitury/serka/kajmaku, a na koniec pokryć pozostałą częścią ciasta, tak by foremki były wypełnione do 3/4 wysokości. Nie trzeba dodatkowo wydłużać czasu piecznia, 25 minut w zupełności wystarczy. Należy jednak dokładnie ostudzić babeczki przed wyjęciem z foremek, gdyż ciepłe łatwo się rozpadają a nadzienie wypływa.

  • Babeczki z kremem

Krem to przede wszystkim piękna ozdoba. Szczególnie przydaje się wtedy, kiedy chcemy jej nadać pożądany kolor lub czymś ją posypać. Oczywiście nie można przy tym zapomnieć, że ma on przede wszystkim dodać smaku tym małym cudom. Jak przygotować taki krem?

Najszybszym rozwiązaniem jest bita śmietana, aby ją przygotować wystarczy 250 ml śmietanki kremówki 30 – 36 % i 2 łyżki cukru pudru (najpierw 2 minuty ubijać samą śmietankę, następnie stopniowo dodawać cukier puder i ubijać, aż będzie sztywna). Taką bitą śmietaną można już babeczki ozdabiać, ale warto ją czymś ubogacić. Wyśmienicie smakuje ona w połączeniu z serkiem mascarpone czy zwykłym twarożkiem (ilość serka taka sama jak śmietanki, tu 250g). Kolejnym wariantem jest dodatek kakao (trzeba wtedy dodać trochę więcej cukru, by krem nie był zbyt gorzki) lub kawy. Jeśli lubimy owoce, możemy również zmiksować je ze śmietanką, jednak należy uważać, by krem nie był zbyt rzadki i w razie potrzeby dodać do niego trochę żelatyny. Bezpieczniej jest przyozdobić krem owocami, niż je z nim łączyć. Aby zabarwić krem, najlepiej używać barwników w paście, bo te płynne są słabszej jakości, mało wydajne i rozrzedzają masę.

  • Babeczki z polewą

Jest to szybszy wariant niż ozdabianie babeczki kremem, a równie dobrze sprawdza się jako „klej” na rozmaite posypki (na zdjęciu) i owoce. Świetnie nadaje się do robienia napisów. Najłatwiejszym sposobem jest rozpuszczenie czekolady gorzkiej lub białej i posmarowanie nią babeczek bądź robienie napisów przy użyciu szprycy. Można również przygotować polewę czekoladową, rozpuszczając w rondelku 50 g masła, dodając 2 łyżki mleka, 1/2 szkl. cukru pudru, 2 łyżki kakao i mieszając do połączenia. Babeczki najlepiej ozdabiać, gdy polewa przestygnie i lekko zgęstnieje. Zaraz po nałożeniu polewy, można posypać je posypką, wiórkami kokosowymi, płatkami migdałowymi, orzechami czy też przyozdobić wisienkami.

Babeczki czekoladowe z malinową nutą

Przepis na te babeczki dostałam kiedyś od koleżanki z klasy, która również interesuje się wypiekami. Upiekłam wtedy pierwsze w życiu babeczki. Od tamtej chwili minęły 4 lata, modyfikowałam tą recepturę na miliony różnych sposobów i nigdy się nie zawiodłam. Jest to chyba najprostyszy, najszybszy i najbardziej uniewersalny przepis, jaki kiedykolwiek wypróbowałam. Tym razem dodałam do niego krem czekoladowo – malinowy, jednak do babeczek można dołożyć praktycznie wszystko i zawsze będą pyszne. Tutaj znajdziecie inne odsłony tych małych słodkości.

Składniki (na około 16 sztuk):

Na ciasto:

210 g mąki pszennej

150 g cukru

2 łyżeczki proszku do pieczenia

60 g masła 

200 ml mleka

1 łyżeczka esencji waniliowej

dodatki, np. wiórki czekoladowe, czekolada z nadzieniem, owoce, konfitura, kajmak, wiórki kokosowe, bakalie, polewa, krem, bita śmietana itp. (opcjonalnie)

Na krem czekoladowo – malinowy:

100 ml śmietanki kremówki 30 – 36%

200 g delikatnego serka twarogowego (Philadelpfia albo Mój ulubiony)

2 łyżki cukru pudru

3 łyżki kakao

20 dag świeżych malin

Wykonanie:

Suche składniki wymieszać. Masło roztopić, przestudzić i dodać do niego mleko oraz esencję. Płynną część dodać do sypkiej mieszanki i wszystko razem ucierać do połączenia składników. Można dodać posiekaną czekoladę lub wiórki czekoladowe. Ciasto nałożyć do foremek (wypełniając 3/4 wysokości) i piec w tem. 180 stopni przez 25 minut.

Śmietankę kremówkę ubić, dadać cukier puder i nadal ubijać. Nieustannie miksując, porcjami dodawać twarożek, następnie kakao, a na sam koniec maliny. Dokładnie zmiksowaną masę schłodzić w lodówce przez pół godziny. Wystudzone babeczki przyozdobić kremem. Przechowywać w lodówce.

Powodzenia i smacznego! ;)

Elegancki tort kawowy

Z tego przepisu zrobiłam pierwszy w życiu tort, który skradł serca całej mojej rodzinie i towarzyszył nam na wielu rodzinnych imprezach. Przygotowanie ciasta jest proste, jedynie dekoracja zajmuje nieco więcej czasu i wysiłku. Mnie ten ostatni etap ozdabiania sprawia najwięcej przyjemności i potrafi trwać dłużej niż samo robienie tortu. Oczywiście jeśli nie mamy czasu, można zostać przy klasycznym posypaniu ciasta kakao, oszczędzając cenne minuty, bo przecież smak i tak pozostanie niesamowity. Tort idealny dla każdego kawaosza i wielbiciela mascarpone. Świetnie nadaje się zarówno na eleganckie przyjęcie, jak i na zwyczajny podwieczorek ze znajomymi. Delikatny, dostatecznie nasączony, niemalże rozpływa się w ustach… Ani się obejrzycie, a cały zniknie ze stołu!

Składniki:

Na biszkopt:

6 jajek

1/2 szkl. mąki pszennej

1/2 szkl. mąki ziemniaczanej

2 łyżeczki proszku do pieczenia

3/4 szkl. cukru

Na krem:

500 g serka mascarpone

500 ml śmietanki kremówki 30 – 36 %

1/2 szkl. cukru pudru

1 śmietan fix (niekoniecznie)

Ponadto:

3/4 szkl. mocnej zaparzonej kawy (sypanej lub z ekspresu)

4 łyżki amaretto

kawa sypana/kakao do posypania blatów

płatki migdałowe do ozdobienia boków

Wykonanie:

Biszkopt przygotować tak jak w przepisie na puszysty sernik z galaretką. Najlepiej zrobić to poprzedniego dnia, by całkowicie wystygł przez noc. 

Aby przygotować krem, ubić śmietankę przez ok. 2 minuty, następnie stopniowo dodawać cukier puder, a jeśli krem nadal nie będzie sztywny (szczególnie latem) na sam koniec  dodać śmietan fix i serek mascarpone. 

Biszkopt przekroić na trzy blaty. Można to zrobić przy pomocy nitki, ja jednak zawsze używam długiego cienkiego noża. Jeśli biszkopt jest wystudzony, przekrojenie nie jest trudne, a z każdym tortem nabiera się coraz większej wprawy ;) Pierwszy blat nasączyć kawą pomieszaną z amaretto, następnie nałożyć 1/3 przygotowanego kremu, oprószyć kawą bądź kakao. Czynność powtórzyć z dwoma następnymi blatami. Na koniec boki tortu wysmarować kremem i obłożyć płatkami migdałowymi (można użyć również wiórków czekoladowych).  Dekorować według własnego pomysłu. W celu uzyskania pożądanych kształtów, jak np. serce (na zdjęciu powyżej), należy wyciąć go ze zwykłej kartki, położyć na wierzchu tortu i dopiero wtedy posypać go kawą. Na koniec delikatnie zdjąć kartkę, uważając, by kawa nie dostała się na jej miejsce. Przed podaniem tort schłodzić przez minimum 3 godziny w lodówce.

Powodzenia i smacznego! ;)

Sernikowa tarta z malinami

Pomysł na połącznie mascarpone z mlekiem skondensowanym podrzuciła mi kiedyś koleżanka z klasy. Przypomniałam sobie o nim dzisiaj, kombiując co można upiec na weekend.  Ponieważ szaleję za malinami, nie mogło ich zabraknąć i tutaj.   Tarta jest o tyle wyjątkowa, że nadzienie nie jest w formie zimnego kremu tylko upieczonej masy siernikowej. Na początku miałam pewne obawy czy nie będzie ona zbyt płynna, ale wyszła zwięzła, a zarazem kremowa. Wystarczyło 20 minut, by stworzyć coś tak pysznego, więc myślę, że każdy jest w stanie bez problemu takie ciacho przygotować.

Składniki:

Na ciasto:

1 szkl. mąki

100 g masła

2 żółtka

2 łyżki cukru

cukier waniliowy

Na masę serową:

250 g serka mascarpone

200 ml mleka skondensowanego słodzonego

1 jajko

Na polewę czekoladową:

1 łyżeczka masła

2 łyżki kakao

2 łyżki drobnego cukru do wypieków

3 łyżki mleka

Ponadto:

300 g świeżych malin

40 g płatków migdałowych

Wykonanie:

Składniki na kruchy spód umieścić na stolnicy, delikatnie „posiekać” dużym nożem, a następnie wyrabiać aż ciasto będzie lśniące. Formę do tarty wysmarować masłem, oprószyć mąką, równomiernie rozprowadzić na niej ciasto (wyrównując boki). Spód ponakłuwać widelcem, nakryć folią aluminiową, następnie posypać dość dużą ilością ryżu, dociążając ciasto tak, by nie urosło. Piec 12 minut w temp. 180 stopni, zdjąć folię z ryżem i podpiec kolejne 5 minut. 

Mascarpone utrzeć z żółtkiem, stopniowo dodawać mleko skondensowane, nieustannie ucierając. Na koniec delikatnie wmieszać ubitą pianę z białek. Gotową masę wylać na kruchy spód i całość piec jeszcze 15 minut. Ciasto pozostawić w piekarniku do częściowego wystudzenia. Kiedy tarta całkowicie ostygnie, ułożyć na niej maliny i posypać uprażonymi migdałami (nalezy podsmażyć je na suchej, mocno rozgrzanej patelni przez ok. 3 – 5 minut, cały czas mieszając). Przygotować polewę czekoladową, rozpuszczając w rondelku masło, dodając pozostałe składniki i mieszając do połączenia. Polewą polać owoce. Całość schłodzić przez 2 godziny w lodówce.

Powodzenia i smacznego! ;)

Delikatne babeczki z malinami i kremem mascarpone

Wróciłam z obozu i po 11 dniach po prostu musiałam coś upiec! Akurat miałam w domu nadwyżkę malin i maślanki, więc od razu pomyślałam o tym przepisie. Podobnie jak poprzedni pochodzi on z książki Walden Hilaire pt. ”Ciastka, ciasteczka i babeczki”. Nieco go zmodyfikowałam i dodałam własny krem. Jadłam jeszcze cieplutkie, więc dosłownie rozpływały się w ustach. ;)

Składniki (ok. 20 sztuk):

Na masę:

300 g mąki

250 ml maślanki

60 ml oleju

1 jajko

120 g cukru

cukier waniliowy

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 łyżeczka esencji waniliowej

400 g malin (najlepiej świeżych, mogą być mrożone)

Na krem:

200 ml śmietanki kremówki 30 – 36%

250 g serka mascarpone

1 łyżka cukru pudru

1 op. śmietan fixu

kakao do dekoracji

Wykonanie:

Jajko utrzeć, dodać maślankę i olej, następnie razem zmiksować. Do osobnego naczynia przesiać mąkę, wymieszać z cukrem, cukrem waniliowym i proszkiem do pieczenia. W misce z suchymi składnikami zrobić wgłębienie, wlać do niego połączone płynne produkty, a następnie wszystko szybko i dokładnie wymieszać, by nie powstały grudki. Na końcu dodać maliny, pozostawiając kilka do ozdoby. Napełniać foremki do 3/4 wysokości i piec ok. 25 minut w temp. 190 stopni (z termoobiegiem). Upieczone babeczki ostudzić.

Śmietankę kremówkę ubić z cukrem pudrem, następnie dodać śmietan fix i ubijać aż powstanie sztywna bita śmietana. Całość utrzeć z serkiem mascarpone. Gotowy krem wyciskać szprycą na wystudzone babeczki (ja nie wytrzymałam i jadłam gorące;)), następnie opruszyć je kakao i przyozdobić malinami. Babeczki przed podaniem najlepiej schłodzić przez minimum godzinę w lodówce (szczelnie przykryte).

Powodzenia i smacznego! ;)

Pierniczki

Wiem, że lato to nie pora na pierniczki, ale jestem poza domem i jest to pierwszy przepis, który przyszedł mi do głowy, kiedy zastanawiałam sie nad wpisem. Przede wszystkim receptura jest prosta i szybka, a efekty obłędne. Jak już zaczynam jeść, to nie mogę przestać. Przepis pochodzi z książki Walden Hilaire pt. ”Ciastka, ciasteczka i babeczki”, którą podarował mi kiedyś brat. Pozdrawiam znad morza i zyczę udanych wypieków! ;)

Składniki (na około 40 sztuk):

120 g masła

120 g ciemnego cukru

120 g miodu sztucznego,

1 jajko

400 g mąki

1-2 łyżek kakao,

2 łyżeczki proszku do pieczenia,

1 łyżeczka imbiru mielonego,

1 łyżka przyprawy do piernika,

1 i ½ łyżeczki cynamonu,

1 łyżeczka mielonych goździków (ja nigdy nie mogę znaleźć, więc kupuję w całości i drobno siekam, ale zamiast tego można dodać trochę więcej przyprawy do piernika)

½ łyżeczki chilli (opcjonalnie, ale trzeba uważać)

Wykonanie:

 Masło utrzeć z cukrem, dodać jajko, porcjami wlewać miód, dodać wszystkie suche składniki i dokładnie wymieszać łyżką (najlepiej drewnianą). Krótko wyrobić ciasto rękami, jeśli jest zbyt lepkie, można dodać trochę mąki, ale nie za dużo, bo pierniczki wyjdą twarde. Rozwałkować na ok. 1 cm i wyciąć kształty (ja zawsze z tych skrawków, które zostają robię kuleczki, wychodzą duże i puszyste – pycha, a ciasto się nie marnuje). Piekę w temp. 180 stopni, z termoobiegiem, w porządnie rozgrzanym piekarniku, ok. 8-10 minut. Jeśli chcecie, aby pierniczki były mięciutkie, to po jakichś dwóch minutach po wyjęciu z piekarnika, włóżcie je do szczelnego pudełka. Polecam ozdobienie pierniczków białą czekoladą ;)

 Powodzenia i smacznego!

Superczekoladowy murzynek

Słodki, puszysty, a do tego jeszcze przyjemny i prosty w wykonaniu. Nie ma nic lepszego niż taki czekoladowy akcent na rozpoczęcie dnia. Przepis nie jest skomplikowany, nie wymaga brudzenia zbyt wielu naczyń, a co najważniejsze, wystarczy zaledwie 30 minut (bez pieczenia) i gotowe! Murzynek jest bardzo uniwersalnym ciastem, można go przygotować w najprostszej postaci, bądź z różnymi dodatkami, jak wiśnie, różne konfitury czy marmolady. Puszyste ciasto świetnie nadaje się także jako baza do tortów. Polecam wszystkim eksperymentowanie, bo tak naprawdę własne pomysły i modyfikacje przynoszą największą satysfakcję!

 

Składniki:

Na ciasto:

kostka masła (200g)*,
1/3 syropu malinowego,
5 łyżek kakao,
cukier waniliowy,
250 g cukru,
5 jajek,
400 g mąki,
2 łyżeczki proszku do pieczenia,
500 g wydrylowanych wiśni/dowolna konfitura** (polecam malinową)/marmolada (polecam wieloowocową)
 Na polewę:
1 łyżka masła/margaryny,
1/2 szklanki cukru pudru,
1/2 szklanki kakao,
ok. 3 łyżki mleka,

*może być również margaryna do wypieków, jednakże polecam masło, jest delikatniejsze i zdrowsze!,

**jeśli konfitura jest zbyt rzadka, można podgrzać ją, rozpuszczając w niej 1/2 – 1 galaretki w proszku (smak dopasowany do smaku konfitury), dokładnie wymieszać i ostudzić, powinna być dzięki temu bardziej zwarta.

Wykonanie:

Roztopić masło w rondelku, dodać wodę, kakao, cukier waniliowy, cukier (stopniowo-po 2 łyżki) i mieszać, podgrzewając na średnim ogniu, aż do całkowitego rozpuszczenia. Następnie ostudzić masę, powinna mieć konsystencję gęstej polewy czekoladowej. Oddzielić żółtka od białek (ubić), żółtka razem z przesianą mąką i proszkiem do pieczenia połączyć z czekoladową miksturą, na koniec delikatnie wmieszać do niej pianę z białek. Całość wylać na posmarowaną masłem i oprószoną mąką blachę (24×24), jeśli robimy murzynka z wiśniami, ułożyć je równomiernie na czekoladowej masie, piec 50-60 minut w temperaturze 180 stopni.

Jeśli decydujemy się na murzynka z konfiturą/marmoladą, po wystudzeniu ciasta, należy wyjąć je z blachy (najłatwiej gdy jest ona sylikonowa, bądź możliwie jak najmniejsza, np. zamiast jednej 24×24, upiec w dwóch mniejszych keksówkach, wtedy czas pieczenia będzie nieco krótszy!), następnie posmarować spodnią część murzynka nadzieniem, przykryć wierzchnią warstwą. Polecam zwieńczenie ciasta polewą czekoladową lub dodatkiem białej czekolady. Przygotować polewę, w tym celu rozpuścić masło, dodać pozostałe składniki, dokładnie wymieszać, przestudzić, rozprowadzić po cieście.

 Powodzenia i smacznego!